Inauguracja roku pracy 2015

WPROWADZENIE


Precz odrzuciłem

Iskra

Modlitwa Maryi


Ks. Jerzy Krawczyk: Żyjemy w czasach zamieszania, kiedy nic już nie jest oczywiste, rozum jest ogarnięty zaciemnieniem, wola jest bezwolna, a serce zagubione.

Jak wychodzić z tego zaciemnienia?

Pan odpowiedział na nasze wołanie. Słowo stało się Ciałem. Prośmy, abyśmy byli wierni temu co się nam wydarzyło.


Anioł Pański

Ks. Jerzy Krawczyk: Witam bardzo serdecznie wszystkich przybyłych na dzisiejszą inaugurację. Wielu podjęło wielką ofiarę, aby tutaj przybyć. Dlaczego ją podejmujemy? Warto o to pytać, aby to nie był gest formalny, ale by był krokiem na drodze ku dojrzałości. Ks. Julian Carrón w czasie tegorocznych rekolekcjach wskazał nam drogę dojrzewania w wierze. Jak to się dzieje?

Pierwszym sposobem, poprzez który Pan nas wychowuje to rzeczywistość. Sam tego doświadczam, jak poprzez rzeczywistość Pan znów obudził moje serce, jak mnie wzywa. Jak rzeczywistość objawia mi moje ubóstwo, moją kruchość. Ja nie jestem Atlasem, zdolnym do podtrzymywania całej rzeczywistości. Jestem żebrakiem. Ja sam sobie nie potrafię dać szczęścia.

To rzeczywistość objawia mi prawdę o moim sercu. Jestem zależny od Tego, który mnie czyni. Każda okoliczność budzi moje serce, odsłaniając ranę w sercu, tę szczelinę, której nic nie jest w stanie wypełnić. Beze Mnie nic nie potraficie uczynić (J 15, 5).

Istnieje pokusa religijności, która jest ucieczką od rzeczywistości. Próbuje się budować na jakimś bogu, na jakiejś tajemnicy, na jakimś obłoku pobożności. Ale to nie jest chrześcijańskie podejście do rzeczywistości, gdy Pan Bóg jest traktowany jako ucieczka od trudnej rzeczywistości, a pobożność staje się tylko chwilową pociechą i zapomnieniem. To religijność, która wyobcowuje. Bóg wzywa mnie przez rzeczywistość, tak jak wezwał Abrahama.

Bóg odpowiedział na nasze wołanie. Jest Obecność, która odpowiada sercu. Tajemnica stała się Ciałem i zamieszkała między nami. On jest obecny w swoim Ciele, jakim jest Kościół. Pan odpowiedział na wołanie mojego serca przez to wydarzenie. Nie jestem sam. Raduj się!

W czasie naszych tegorocznych wakacji patrzyliśmy na świadków wiary, których Pan wyprowadził z zaciemnienia przez to co się wydarzało w ich życiu, i to w bardzo dramatycznych okolicznościach.

Pomagaliśmy sobie patrzeć na metodę Boga. Na tę przedziwną grę miłosną, jak przez dramatyczne okoliczności Pan budzi w sercu natarczywe pragnienie i wołanie. Jak daje pełną czułości odpowiedź poprzez różne znaki, poprzez towarzystwo, które jest znakiem Jego Obecności.

Maryja – w milczeniu czekającapierwsza przeszła tę drogę. Błogosławiona, któraś uwierzyła, bo przyjęłaś odpowiedź Boga.

Potrzeba jednego, aby tak jak Maryja – uwierzyć – przyjąć Słowo Boga, aby móc się na nowo narodzić. Stać się nowym stworzeniem.

W ten sposób przez przyjęcie Słowa Boga zostaje przeobficie wypełnione pragnienie ludzkiego serca.

Nam się wydaje, że mamy już „załatwioną” sprawę wiary – przyjęcie Jezusa, Syna Bożego, wcielonego Słowa. Tak i nie.

To przyjęcie Jezusa już we mnie się dokonało, i przez chrzest, i przez spotkanie ze świadkami wiary, przez charyzmat ks. Giussaniego. Rozpoznałem, uznałem i przyjąłem Jezusa obecnego, żyjącego tu i teraz w Kościele, w tym Jego ciele. To wprowadziło w moje życie taką nowość, że wszystko uznałem za śmieci. Jak mówi św. Paweł, to rozpoczęło nowy bieg. Zostałem zdobyty, pochwycony przez Chrystusa i pędzę ku wyznaczonej mecie, bylebym tylko w pełni znalazł się w Chrystusie.

Jestem homo viator – jestem człowiekiem w drodze. Idę za wezwaniem Pana. To się dokonało, bo jak Abraham zostałem wezwany po imieniu: Abramie, Jurku, Anno, Piotrze, Jarku, wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i idź do ziemi, którą ci wskażę. Oto idę Panie, aby ciągle Cię przyjmować.

To rzeczywistość jest tym pierwszym wychowawcą. Gdyż przez okoliczności pokazuje mi, jaka jest naprawdę moja postawa. Pokazuje moją niepewność, lęk, pustkę, brak sił do życia, do pracy, do wychowania, do podejmowania zadań. To rzeczywistość pokazuje mi brak chęci do pójścia za, brak entuzjazmu, podejmowanie pewnych gestów w sposób formalny; to że w tym wirze życia tracę smak życia…

Davide Prosperi zapytał w czasie inauguracji w Mediolanie ks. Juliana Carrona: W jaki sposób chrześcijańskie świadectwo może odpowiedzieć dzisiaj na pustkę i strach, które przyczyniają się do utraty smaku życia?

Chcemy teraz wsłuchać się w słowo ks. Juliana Carróna – pierwszego świadka wiary, za którym idziemy, by poznać drogę jaką nam dzisiaj wskazuje. Przedtem jednak poprośmy Ducha Świętego, aby odnowił nasze serca.

Hymn do Ducha Św.

Lekcja Juliana CARRÓNA (nagranie video)


PODSUMOWANIE


Jestem homo viatorem – człowiekiem w drodze, bo idę za wezwaniem Pana. Ty jesteś tym, Który mnie czyni. Dzisiaj wzywasz mnie do drogi, aby uczynić ze mnie nowe stworzenie, abym mógł pozbyć się fragmentaryczności, pokawałkowania serca i stawać się dojrzałym w wierze.

Potrzebuję przejść całą drogę wiary, tak jak Abraham, aby narodzić się na nowo. Aby i we mnie mogło się zrodzić nowe „ja”, nowy podmiot. Abym był zdolny do przeżywania całej rzeczywistości, abym stawał się ojcem wiary dla innych, abym jak Abraham rodził innych do wiary. Przybyliśmy dzisiaj do stóp Matki Bożej, aby prosić, aby żebrać o światło i pewność drogi. Drogą do wchodzenia w głąb rzeczywistości jest tylko Jezus Chrystus.

Pan jest dla nas prawdziwym Przyjacielem, gdyż On nie zostawił nas w biedzie. Ale pochylił się nad nami, jak miłosierny Samarytanin. Dzisiaj znów pokonał sceptycyzm w każdym z nas. Okazał miłosierdzie i wezwał po imieniu ciebie, mnie, do drogi – i prowadzi nas do domu Ojca.

Daje nam też przyjaciół – Bractwo – pomoc w drodze ku świętości. Tych, którzy tak jak ja, zostali pochwyceni i wezwani do drogi. Pójdź za Mną. Nie oglądaj się wstecz, nie szukaj alibi, że ten jest taki, a ten owaki. Takie byle jakie jest to towarzystwo. Niewielu jest tu szlachetnie urodzonych, ale przecież do Niego garnęli się grzesznicy i ci, którzy się źle mają. Bo ci, którzy szukają, aby im tylko było dobrze na ziemi, łatwo o Nim zapominają. Już Go nie potrzebują. Niech ten, który stoi baczy, aby nie upadł.

Świadomość mojej kruchości każe mi błagać o miłosierdzie, a jednocześnie pozwala mi patrzeć z wdzięcznością na to towarzystwo, jako pomoc w drodze ku przeznaczeniu. Bo przyjaciel jest pomocą w drodze ku przeznaczeniu.

Najlepszą pomocą w drodze jest zapalanie serca przez iskrę świadectwa, przez entuzjazm wiary.

Uczestniczyłem tydzień temu w Świdnicy w Jubileuszu XXV-lecia Fundacji Pomocy Biednym Dzieciom „Ut Unum Sint”. Było to spotkanie, które bardzo poruszyło moje serce. Czułem się jak dziecko, które zostało przygarnięte przez tą żywą przyjaźń osób, w której Chrystus stanowi centrum.

Patrząc na entuzjazm wiary Danusi, słuchając Dominika i młodego małżeństwa, zobaczyłem, że tak jak oni, i ja mam dom, który mnie przygarnął. Patrząc na zaangażowanie osób prowadzących to dzieło, zobaczyłem, że warto zaryzykować i dać siebie, aby przez podjęcie gestu charytatywnego odkrywać darmowość tego, co zostało mi dane, aby w ten sposób ta „iskra”, która poruszył moje serce, mogła na nowo się zapalić.

Dlatego podejmujemy gest charytatywny. Odkrywamy swoje ubóstwo, to że nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na głód przyjaciela, który jest w potrzebie. To sprawia, że znów idziemy do Pana. Znów stukamy do drzwi Tego Przyjaciela, Jezusa, aby nakarmił głód naszego serca i naszych przyjaciół. Abyśmy mogli stać się chlebem dla głodnych, których spotykamy.

Znów zobaczyłem, że największym skarbem jest Jego obecność, a podarowane nam miejsce jest po to, aby doświadczyć smaku przyjaźni z Nim, aby nakarmił głód naszego serca, aby nakarmił każdego, kto przyjdzie do tego miejsca. Tylko głodny szuka chleba i jest wdzięczny, gdy Go znajduje. Rok Miłosierdzia, jest dla nas szansą, aby odkryć na nowo Boga bogatego w miłosierdzie.

Potrzeba pracy, aby to piękno prawdy, które spotkaliśmy stawało się Ciałem. Aby stawało się Ciałem, udziałem każdego z nas. Drogą jest pójście za spotkanym doświadczeniem, za tym entuzjazmem wiary. Pierwszą i podstawową formą „pójścia za” jest SZKOŁA WSPÓLNOTY.

Na Szkole Wspólnoty, w najbliższym, czasie, podejmujemy pracę nad:

  • tekstem z inauguracji czyli wystąpieniem ks. Juliana Carróna;

  • drugą lekcją z Rekolekcji Bractwa 2015 i pytaniami z Assemblei;

  • dalszym ciągiem książki Dlaczego Kościół.

drukuj   wyślij link przyjacielowi